Moderator:Nostry
o wszystkim i o niczym - tematyka dowolna

Powódź, jak to żywioł, rzecz straszna, zatapia

Nieprzeczytany postprzez anonim » 2010-05-23, 12:59

I kolejny raz - zamiast myśleć co zrobić, aby w przyszłości skutki powodzi dla
społeczeństwa były łagodniejsze - rozpoczynają politycy rozważania czy po 90
dniach da się zapomnieć. Zgroza!

To może ruszy wreszcie budowa zbiorników retencyjnych na wielką skalę bez
czekania na wyniki wyborów i bez kalkulowania komu to chwałę przyniesie?

A w Łodzi nadal brakuje odkopanych koryt rzecznych, które w razie powodzi
pozwoliłyby odprowadzić nadmiar wody.
anonim
 

Nieprzeczytany postprzez go » 2010-05-23, 12:59

www.rp.pl/artykul/5,90126.html
I fragment wywiadu ze śp. G. Gęsicką:
Kaja Bogomilska: Czy rząd PiS zajmował się przeciwdziałaniu przeciwdziałaniem
skutkom powodzi?
Grażyna Gęsicka: Oczywiście. W sierpniu 2007 roku rząd Jarosława Kaczyńskiego
przygotował listę strategicznych inwestycji, ktore;re miały być finansowane ze
środkow unijnych. Umieściliśmy na niej wiele projektow przeciwpowodziowych, w
tym projekt dla środkowej Wisły o wartości 200 mln euro. Chroniłby on tereny z
obszaru pięciu wojewodztw. Przewidywaliśmy obwałowywanie od Koszyc do Płocka,
jego umocnienie i naprawę. Była też zaplanowana naprawa zbiornika na Nysie
Kłodzkiej, kto;ry co prawda jeszcze funkcjonuje, ale dno mu się rozchodzi. Jeśli
to się stanie -kilkumetrowa fala wody zaleje Nysę.
K.B.: Co się stało z tymi projektami?
G.G.: Zostały skreślone przez rząd PO. Była to jedna z pierwszych decyzji, którą
nowa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska podjęła po objęciu
stanowiska. Bez wahania odrzuciła wszystkie projekty przeciwpowodziowe dla
województwa podkarpackiego w tym budowę istotnego dla zarządzania
przeciwpowodziowego zbiornika Kąty-Myscowa na Wisłoce. Nie jestem specjalistką
od powodzi. Wiem tylko, że stale wylewa Wisła i Wisłoka. Gdyby te projekty
zostały przyjęte, powodzi na pewno nie udałoby się zapobiec, ale skutki
katastrofy byłyby o wiele mniej bolesne.
go
 

Nieprzeczytany postprzez nonsens » 2010-05-23, 13:00

Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem
spływa do głównej rzeki i do Bałtyku, więc nie słyszałem od
dłuższego czasu o zjawiskach powodziowych, które by trwały dłużej
niż tydzień, czy dwa
nonsens
 


Forum: POGADUCHY Wróć do forum

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron